“Sportowcem się jest 24 godziny na dobę” – wywiad z Darkiem Kaczmarskim

Zacznę przewrotnie. Bieganie to jest nudny sport?

Tak.

To co ciągnie ludzi do biegania?

Tak jak powiedziałem, samo bieganie jest nudne. Jednak jest zdrowe i  daje możliwość spędzenia aktywnie czasu z ludźmi, którzy lubią to robić. Jak już się wciągniemy – to jest tak jak z myciem zębów – nie będzie możnabez tego żyć!

A osób, które aktywnie biegają w Krakowie jest coraz więcej, wystarczy spojrzeć na ostatni półmaraton.

Odpowiem trochę przewrotnie. W Krakowie potrzebujemy takiego biegania po ulicach, bo dzięki temu część kierowców zostawi samochód w domu i przesiądzie się na komunikację. Będziemy mieli jeden dzień z mniejszą ilością spalin (śmiech). Darmowa ustaw „antysmogowa” gotowa. A więc mieszkańcy nawet powinni podziękować biegaczom i częściej ich zapraszać!

To skoro wchodzimy na temat smogowy, sezon grzewczy powoli nabiera rozpędu. Warto wtedy biegać?

Warto biegać. Ja uważam, że bardziej szkodliwe jest nic nie robienie przez całą zimę i tłumaczenie się smogiem, niż wychodzenie i zrobienie lekkiego wysiłku. Jednak trzeba obserwować, to co się dzieje w Krakowie. I jeśli jest faktycznie duże przekroczenie norm, to wtedy lepiej zostać w domu. Jeśli już zdecydujemy się pobiegać, to warto wybrać miejsca z dala od samochodowych arterii czy na wzniesieniach, w okolicznych parkach jak Lasek Wolski czy Zakrzówek. Ile takich naprawdę przekroczonych norm mamy w zimie – kilka ? kilkanaście? Dlatego lepiej regularnie biegać w zimie, niż nie robić nic.

A jak wygląda taki trening biegowy zimą. Różni się od tego w sezonie letnim?

 Nie ma różnicy. Pogoda dla biegania jest zawsze. Tylko należy się dobrze ubrać. Jeśli mamy dobry sprzęt, jesteśmy dobrze ubrani, to nie ma przeciwwskazań do uprawiania biegania w zimie. Zimowy trening to podstawa przygotować. Biega się wtedy łatwiej – Dlaczego? Bo jest zimno – a przegrzanie to wróg Nr1 wysiłków długotrwałych. Może tylko czasami  zmniejszmy intensywność i długość treningu.  Zimy nie wolno odpuścić. A w weekend np. pojechać gdzieś do lasu, na wieś. Połazić po górach w Gorcach, Beskidach, Tatrach.

To jak się dobrze ubrać, żeby się nie przegrzać i nie zmarznąć?

W dzisiejszych czasach mamy w sklepach prawie wszystko czego potrzebujemy, nowoczesny sprzęt który nas zabezpiecza przed złym wpływem skutków atmosferycznych. Taka ważna rada. Przez pierwsze 5-10 minut powinno nam być zimno, bo wiemy, że się rozgrzejemy. Chrońmy głowę – czapka i ręce – cienkie rękawiczki. Po treningu od razu powinniśmy się też przebrać w suche rzeczy. Mieć herbatę w termosie i banana. Jak to wtedy smakuje po dłuższej przebieżce!

 

Wspomniał pan o treningu. Za nami półmaraton, przed nami maraton. Kiedy warto zacząć się do niego przygotowywać, tak aby bezpiecznie móc w nim wystartować?

Dla tych, którzy ukończyli półmaraton to dla nich przygotowania do krakowskiego maratonu zaczynają się już w momencie przebiegnięcia linii mety półmaratonu. Jeśli ktoś teraz jesienią zdecyduje się, żeby wystartować to jest to taki ostatni dzwonek, żeby dobrze się przygotować. Zalecam jednak start w maratonie po kilku latach biegania. Jednak jeśli ktoś będzie bardzo zmotywowany, to przez te sześć miesięcy jest w stanie przygotować się do przebiegnięcia maratonu. Może nie będzie to bardzo dobry wynik, ale jeśli się przyłoży to treningów to trasę pokona i nie zrobi sobie krzywdy.

To jak się dobrze do maratonu przygotować. Co przez te sześć miesięcy zrobić?

Podjęcie decyzji o starcie jest kluczowe. Jeśli zapiszemy się już teraz to zyskamy dodatkową motywację do tego, aby się przygotować. Mamy cel, który nas mobilizuje. Jesień  i zima to dobry czas by, aby zacząć się przygotowywać i przebiec maraton bez szkodzenia sobie. To oznacza, że trzy lub cztery razy w tygodniu trzeba trenować. Powoli budujemy tę naszą piramidę. Zaczynamy od kilkukilometrowych marszobiegów. Potem przechodzimy do spokojnych kilkukilometrowych czy kilkunastokilometrowych wolnych biegów Około stycznia-lutego powinniśmy móc tzw. „ciągiem” przeciec ok. 20 kilometrów. Stopniowo dokładamy intensywniejsze środki, takie jak podbiegi pod górę, szybsze krótsze odcinki z kontrolowanym tempem, rytmy, etc. Warto do maratonu trenować w towarzystwie, w jakimś klubie biegowym, z trenerem czy bardziej doświadczonym biegaczem. To pomaga i mobilizuje! Jedna rada dla przyszłych maratończyków. Lepiej wolniej i dłużej niż szybciej i krócej!

Te przygotowania, to tylko bieg czy też siłownia?

Każda forma treningu inna niż bieganie też jest ważna. Czy to siłownia czy to rower. Amator biegania powinien być sprawny. Zarówno fitness, rower czy nawet pływanie pomagają nam rozwijać inne partie mięśni, które też podczas biegu są ważne. Warto dlatego raz w tygodniu w ramach treningu iść na siłownię, basen czy rower. Takie ćwiczenia pomagają organizmowi harmonijnie się rozwijać i zapobiegać kontuzjom.

Skoro mowa o organizmie to co z odżywianiem?

Decyzja o podjęciu biegu w maratonie, to jest też decyzja o zmianie stylu życia. Także naszych nawyków jedzeniowych. Naturalnie czasem możemy sobie pozwolić na jakieś „jedzeniowe szaleństwo” bo przecież biegamy amatorsko.. Powinniśmy się odżywiać regularnie i w miarę dietetyczne. Także tryb życia trzeba zmienić. Bo nie wystarczy tylko to, że będziemy biegać. Trzeba też zadbać o organizm. Czyli jeśli sypiamy do tej pory po trzy czy cztery godziny dziennie to nasze ciało nie będzie miało możliwości zregenerowania sobie. Musimy sobie ułożyć nasze życie tak, aby znaleźć czas dla rodziny, na pracę, trening i odpoczynek. Maratończykiem czy sportowcem się jest 24 godziny na dobę – a nie tylko w czasie treningu. I to właśnie w tym bieganiu maratonów jest fascynujące.  To powoduje, że takie tłumy zgłaszają się do startów.

A jak ten nasz krakowski maraton prezentuje się na tle innych maratonów?

Świadomość biegania wzrasta. Biegacze z roku na rok są coraz lepiej przygotowani. Wiedzą co, i po co, to robią. Według mnie Kraków ma największy potencjał jako organizator dużych biegów. Jeszcze nie został „odkryty” przez świat biegowy – ale to kwestia czasu. Już umiemy w Krakowie organizować wielotysięczne zawody. Świetnie i na światowym poziomie robią to koledzy z  ZIS /Zarządu Infrastruktury Sportowej/.

Mamy obiekty sportowe, hotele, lotnisko,  restauracje, fantastyczne zabytki, muzea,  coraz bardziej świadomych mieszkańców i tzw. „atmosferę”. Myślę, że Kraków wkrótce może być europejską stolicą biegania. Mówi się z stolica Małopolski to stolica kultury – a bieganie, sport, to kultura fizyczna. Już Arystoteles i starożytni Grecy to wiedzieli i praktykowali. Współczesny świat wręcz wymaga od nas takiego połączenia. By korzystać z oferty współczesnego „pędzącego świata”  – trzeba być zdrowym  i sprawnym. Wtedy żyje się po prostu łatwiej.  Powiem więcej, ktoś kto tylko chodzi np. do opery a nie praktykuje żadnego sportu czy hobby nie może się więc uważać za kulturalnego człowieka. Powróćmy do starożytnych wzorców, a badania naukowe tyko potwierdzają, że to ma sens. Tylko jak jesteśmy zdrowi i sprawni to jesteśmy szczęśliwi!

Zapraszamy do biegowego Krakowa.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.